Wielki finał roku…

czas podsumowań, dzielenia się, prezentów

Wydawać się może, że wraz z końcem wakacji – postępującą ciemnością i spadkiem temperatury nasz browar będzie zapadał w sen zimowy…. NIC PODOBNEGO!

Po wakacjach jak zawsze wypełnionych słońcem, aktywnością i czasem spędzonym z rodziną i przyjaciółmi rozpoczęliśmy drugą część roku naznaczoną zbiorem nowych surowców oraz prezentowaniem owoców naszej całorocznej pracy.

Słowem czas by w świat ruszyły szczodrobliwe dary ziemi, które my zmieniamy na wyjątkowe piwa. Oferujemy je, gdyż chcemy dzielić się z Wami: naszą pasją, kreatywnością i ich unikalnością…

 

Jak na czas zbiorów przystało jako pierwszym podzieliliśmy się PLON-em, czyli naszym wet hopem warzonym wyłącznie z udziałem świeżych szyszek chmielu Sybilla. Pierwsze piwo jesiennej obfitości to podziękowanie przyrodzie za hojne dary, które staja się naszymi surowcami. Wszak to przyrodzie zawdzięczamy to co zmieniamy w piwo i to jej zasługa, że za każdym razem jest to dla nas wspaniała przygoda z efektem będącym obrazem pogody w danym roku. Dlatego też PLON jest niczym wróżba – to on zapowiada jak pachnieć i smakować będzie cały tegoroczny chmiel. Gdy w tym roku poczuliśmy zapach tego wyjątkowego piwa wiedzieliśmy już, że to będzie dobry rok!

 

Po piwie, które było wyrazem naszej wdzięczności wobec darów ziemi przyszedł czas by okazać naszą wdzięczność wobec ludzi, którzy razem z nami piszą tę wspaniałą smaczną historię. To dzięki ludziom i ich ciężkiej pracy możemy przemieniać surowce w piwo – najwspanialszy napój na świecie. Warzymy je też dla ludzi i razem z ludźmi chcemy się nim cieszyć. Dlatego też wyrazem naszej wdzięczności wobec ludzi były niemieckie klasyki: Marcowe i Festbier, których historia i cel pozostaje niezmienny od lat: cieszyć ludzi i zbliżać ich dzięki piwu.

 

Kolejnym krokiem bez którego nie wyobrażamy sobie końca roku jest Piwo Świąteczne. To wyraz naszej wiary w to wszystko, co w naszym życiu nie przemija.

Świąteczne swoim niepowtarzalnym aromatem nie tylko wprawia nas w bożonarodzeniowy nastrój, ale przede wszystkim kolejny raz budzi w nas nadzieję w ludzi. Chyba nie jesteśmy w tym osamotnieni, gdyż jego popularność każdego roku rośnie i dzieje się to tak szybko, że zapas kończy się nam na długo przed świętami…

 

W tym roku jednak – poza trzema tradycyjnymi jesiennymi krokami (PLON, Marcowe, Świąteczne) – mieliśmy dwa wydarzenia wyjątkowe. Pierwsze pokazało nam co to jest moc tradycji i to, że polskie piwo wciąż ma nieodkryte oblicza. Tym wydarzeniem były Portery Warmińskie, które finiszowaliśmy dębiną. Wersja z opiekanymi kostkami dębowymi (oak wood) pokazała jak ciekawie uzupełniają one kompozycję porteru. Natomiast Porter Warmiński doprawiony kostkami z naszego graffa Astus Malum (Astus Malum oak wood) pokazuje natomiast, że praca piwowara jest jak twórczość poety, gdzie koniec jednego poematu może być początkiem kolejnego.

 

Drugim wyjątkowym projektem, który udało się nam sfinalizować pod koniec roku jest projekt Doppelbocków, czyli piwa które pokazują siłę przyjaźni i patrzenia na piwo w tę samą stronę. Dubeltowe koźlaki uwarzyliśmy nie tylko dla satysfakcji nas samych i fanów tego stylu, ale także jako piwo na jubileusz dziesięciolecia bloga naszego przyjaciela.

W finale zaproponowaliśmy dwa piwa zbudowane na jednej doppelbockowej bazie. Browarnik Tomek i jego gość specjalny – Paweł Piłat z Polish Hops przygotowali koźlaka z niedostępnym do tej pory chmielem Zibi. Natomiast browarowa drużyna zaproponowała piwo, którego kompozycja została uzupełniona o hibiskus.

Które piwo jest lepsze i które bardziej przypadło do gustu zostawiamy Państwa ocenie. My cieszymy się z tego, że mogliśmy to zrobić i naszą sympatię okrasić niebanalnymi piwa z wielką tradycją i mocą.

[…]

Mimo wszystko jednak prawdziwym i najmocniejszym znakiem zbliżającego się końca roku i domknięcia naszej rocznej oferty są nasze piwa rocznikowane… To one stanowią ukoronowanie naszych całorocznych starań, pracy, zmagań i wzruszeń…

W ubiegłym tygodniu rozlaliśmy zatem nasze rarytasy: Barlow Sorbus – barley wine z jarzębiną, Terra Donum – braggot z czarnym bzem i kawą zbożową, Astus Malum – imperialny graff z opiekaną dębiną oraz dwa portery: Cornus Lupus – porter wygotowywany z dereniem i naszą ikonę Imperium Prunum – imperialny porter bałtycki z suską sechlońską…

To właśnie niełatwy proces rozlewu tych piwnych mocarzy wyznacza wielki finał roku z Browarze Kormoran. Wówczas nadchodzi kres nie tylko kolejnego sezonu piwowarskiego, ale także półtorarocznej (a często prawie dwuletniej) przygody z poszczególnymi piwami w roczniku…

Ponieważ piwa te są dla nas wyjątkowe jak zawsze nadajemy im wyjątkową oprawę.

Ze względu na moc oraz intensywność doznań rozlewamy je do firmowych butelek o pojemności 375 ml.

By oddać ich szlachetność rozlewamy je do szkła barwionego na czarno, które wieńczy zloty emblemat i kapturek.

A ponieważ są to produkty unikalne i dla nas wyjątkowe od tego roku pakujemy je w specjalne tuby, których kolorystyka oddaje charakter poszczególnych trunków, kryje tajemnice ich powstania i oddaje cześć ich wyjątkowej szlachetności…

Mamy nadzieję, że tuby przypadną Wam do gustu, a o samych piwach z rocznika 2021 opowiemy przy kolejnych sposobnościach…

Wielki finał roku

Strona zawiera materiały przeznaczone dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat???