Imperium Prunum…

czyli na koniec o początku

Od tego piwa zaczęła się nasza przygoda z piwnymi mocarzami, które ubogacają naszą ofertę raz do roku. Początek wydawał się banalny, bo szukaliśmy sposobności by ukazać wyjątkowość króla polskich piw, czyli porteru bałtyckiego. Wiedzieliśmy, że chcemy uwarzyć porter dubeltowy (imperialny), który swoim ekstraktem wykroczy poza standardowe ramy stylu, ale mimo licznych prób wiedzieliśmy, że poza wyjątkowym piwem potrzebujemy drugiego elementu, który dopełni i zbalansuje jego kompozycje. I tu nieoceniona okazała się pomoc świątecznej, bożonarodzeniowej krzątaniny, gdyż… w czasie wizyty na targowisku swoim aromatem i smakiem uwiodły naszego piwowara wędzone śliwki, które zwyczajowo stosuje się do świątecznego kompotu.

Tak oto zamiast do kompotu wędzone śliwki trafiły do próbnej warki porteru. [Właściwie to do kompotu trafiły jak zawsze, a do porteru trafiła druga ich partia]. I to było to! Nic więcej nie było trzeba: potężne, ciemne, słodowo-palone piwo uszlachetnione owocowym smakiem suszonej śliwki, której miąższ nadał mu welwetowej tekstury, a aromat dymu podkręcił smakowitość, uzupełnił kompozycje i nadał wyrafinowania… To była chyba magia świąt Bożego Narodzenia, że udało się nam w jednym piwie zamknąć zarówno króla polskich piw, jak też wyjątkowy polski produkt oraz nutkę świątecznego klimatu.

Opowiadając o Imperium Prunum warto także wspomnieć o samej wędzonej śliwce. Wybraliśmy suskę sechlońską, choć bawiliśmy się równie ciekawą śliwką szydłowską [a może warto uwarzyć kiedyś piwo na obu rodzajach śliwek aby porównać, czy dają różne profile w gotowych piwach?]. Suska sechlońska to węgierka, która po ręcznych zbiorach wędzona jest tydzień w bukowym dymie w specjalnie przygotowanych i budowanych na górskich zboczach wędzarniach. Powstaje tylko w trzech małopolskich gminach w okolicach Sechny i Laskowej. Dla nas jednak i to było za mało; po wizycie w Sechnie uznaliśmy, że śliwki do naszego piwa pochodzić będą wyłącznie z gospodarstwa Czesława Zelka, z którym współpracujemy od samego początku tego projektu.

Imperium Prunum to piwo na wskroś wyjątkowe. Jest kolejnym obliczem porteru bałtyckiego, pokazuje jego piękno i unikalny smak, a jednocześnie jest idealnym i synergicznym połączeniem piwnego klasyka oraz polskiego specjału jakim są wędzone śliwki. Jednak mimo wyjątkowego smaku jest to także piwo wymagające, przede wszystkim w zakresie czasu. Czas jaki potrzebujemy na jego przygotowanie to blisko półtorej roku. Wymaga tego same piwo (kluczowy jest tu czas leżakowania), ale potrzebujemy także dwóch partii śliwek, więc musimy czekać na dwa ich zbiory. Mimo całego wysiłku związanego z produkcją Imperium Prunum zawsze warząc je i rozlewając czujemy szczęście, bo to piwo to kawał historii naszego browaru oraz nasz hołd dla polskich specjałów: porteru i suski.

Specjalne miejsce Imperium Prunum w naszej ofercie podkreślaliśmy od samego początku. Długo trzymaliśmy to piwo w tajemnicy, ale gdy ukazaliśmy je światu zrobiliśmy to z pełną pompą. Było to pierwsze piwo, które rozlewaliśmy do specjalnego szkła i które pakowaliśmy do indywidualnych opakowań. Chcieliśmy w ten sposób podkreślić, że jest to coś wyjątkowego nie tylko dla nas, ale także dla prezentacji potencjału kulinarnego naszego kraju.

Jednak poza jego walorami najważniejszym elementem, który towarzyszy temu piwu nie jest specjalne opakowanie, ale fakt, że jego premiera miała miejsce w czasie pierwszego Dnia Porteru Bałtyckiego. Do dziś pamiętamy, jak pierwsza beczka została podpięta do kranu w Jabeerwocky i została ciepło przyjęta przez zgromadzonych miłośników porteru. Na zawsze będziemy wdzięczni Marcinowi „Masonowi” Chmielarzowi za zaproszenie, bo Dzień Porteru dał nam szanse, aby pokazać nasze wyjątkowe piwo, a my mogliśmy na święto porteru pokazać „coś”, co udowodniło, że porter specjalnego święta jest wart.

Dlatego do dnia dzisiejszego rozlewamy Imperium Prunum na koniec roku, by każdy zainteresowany mógł wznieść tym piwem toast w trzecią sobotę stycznia, kiedy przypada Dzień Porteru Bałtyckiego. Wiemy, że takich ludzi jest sporo, a ich liczba z roku na rok wzrasta.

Tegoroczna warka Imperium Prunum urzeka aksamitnością. To piwo potężne, aromatyczne, ale także – jak na swoje parametry – pijalne. W aromacie dostaniemy ciemne słody, karmel, kawę i czekoladę oraz wnoszone przez śliwki aromaty ciemnych suszonych owoców oraz miłą ogniskowość i elementy dymu. Smak to powtórzenie aromatu z tym, że do wszystkich elementów kompozycji dochodzi jeszcze welwetowa pełnia, którą dostarczają leżakowane z piwem śliwki… Imperium Prunum to piwo degustacyjne, ale niemęczące i doskonale zbalansowane. Każdy kto je zna wie, że to produkt szlachetny, który łączy w sobie kunszt piwa oraz symbole polskiej kuchni regionalnej.

Imperium Prunum 2021

Strona zawiera materiały przeznaczone dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat???