Doświadczenia dla podniebienia

japońska sztuka kulinarna w Olsztynie

A dziś chcielibyśmy podzielić się z Wami wrażeniem, które przybiło nas do podłogi… i chyba długo nas nie opuści. Choć przyznamy, że czujemy też dumę, bo w całej tej unikalnej historii mamy swoje małe piwne miejsce.

Jak wiecie w ostatnim czasie gościła u nas ekipa restauracji Kingyo.

W czasie wizyty w browarze z chefem Naoki rozmawialiśmy o filozofii naszego browaru, o ulubionych smakach i ich kompozycjach oraz o europejskiej kulturze piwa.

Próbowaliśmy różnych piw, poznawaliśmy ich niuanse i szukaliśmy tych nut, które korespondowałyby między daniami w Kingyo, a tymi smakami Warmii i Mazur, które zamykamy w butelkach.

Umówiliśmy się, że kolejnym krokiem naszej współpracy będzie nasza wizyta w Kingyo, by poznać prawdziwe japońskie smaki i kulturę stołu.

Jakie było nasze wrażenie?

To nawet trudno opisać!

Okazało się bowiem, że Naoki to nie tylko świetny kucharz, ale ambasador prawdziwej kuchni japońskiej wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO. Oznacza to, że w Olsztynie mamy chef’a, którego Rząd Japonii uznaje za ambasadora tradycyjnej japońskiej kuchni i kultury stołu. [Dowiedzieliśmy też, że poza kucharzem w ambasadzie Naoki jest jedynym kucharzem z takim certyfikatem].

To co, czego doświadczyliśmy to nie był posiłek, ale podróż pisana smakami, teksturami, aromatami i niebanalnymi kompozycjami smaku. Podróży tej towarzyszyła oczywiście zielona herbata, ale także 1na100 w Pigowocem i Miodem.

Trudno opisać to wszystko, czego mogliśmy spróbować… nie „spróbować” to złe słowo. My mogliśmy tego doświadczyć!

Było i tofu w bulionie, były grzyby shiitake z krewetką, nigiri z tuńczykiem, wołowina wagyu podana na gorącym talerzu i finiszowana sake, były w końcu lody z matcha!

Wszystko było pyszne! A do tego podane z taką pieczołowitością, dbałością o surowiec i estetykę…

Każde danie to było doznanie, eksplozja smaku i odlot w krainę smaku!

Kosztowaliśmy prawdziwej wagyu, tuńczyka, który przyleciał na nasz talerz wprost z oceanu i był tak wielki, że chef był w stanie z jego tuszy wykroić 3 różne rodzaje sushi opierając się tylko o fakturę mięsa! O bombie smaku w matcha nie będę mówił…

 

Duma zaczęła nas rozpierać, gdy usłyszeliśmy, że w browarze też zauważyli tę troskę o smak, surowiec i każdy element procesu. A zupełnie rozłożyło nas na łopatki, gdy usłyszeliśmy, że poza Świeżym, Warmińskimi Rewolucjami oraz obiema wersjami 1na100 do specjalnego menu Naoki wybrał Witbiera, jako produkt najwyższej jakości, który doskonale wpisuje się w to, co chce przekazać w swojej kuchni!

To dało nam kopa!

To było wydarzenie…

Zatem jeżeli chcecie spróbować prawdziwej japońskiej kuchni to zapraszamy do Kingyo na Chrobrego 5. Ale nie ograniczajcie się do jedzenia. Chłońcie atmosferę! Doceniajcie szczegóły w smaku, aromacie i estetyce! Dopytujcie o surowce, bo w nich jest siła i tajemnica smaku dań!

A nam dajcie znać, co myślicie o japońskich dodatkach, bo nas takie smaki jak: imbir, matcha, glony, a nawet cudny ryż zaprowadziły do laboratorium, gdzie zaczynami się nimi bawić w pomysłach na nowe piwa…

Browar Kormoran - japońska sztuka kulinarna w Olsztynie Browar Kormoran - japońska sztuka kulinarna w Olsztynie Browar Kormoran - japońska sztuka kulinarna w Olsztynie Browar Kormoran - japońska sztuka kulinarna w Olsztynie Browar Kormoran - japońska sztuka kulinarna w Olsztynie

Browar Kormoran - japońska sztuka kulinarna w Olsztynie

Strona zawiera materiały przeznaczone dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat???