Na Dzień Porteru mamy dla Was wyjątkową niespodziankę. Jeszcze czeka na przyodziewek, w butelkach będzie dostępny prawdopodobnie przed Wielkanocą, ale już 19 stycznia będzie można go spróbować z beczki.

Cornus Lupus, czyli Boil Down Baltic Porter z dereniem – przepotężne piwo o ekstrakcie 36,6 blg i 10,5% alkoholu.

Tak wysoki ekstrakt osiągnęliśmy za pomocą odparowania brzeczki. Gotowanie trwało rekordowe 24 godziny, dzięki czemu uzyskaliśmy efekt karmelizacji w kotle i bardzo intensywny aromat i smak. Dereń dodaliśmy jako całe owoce i leżakował z piwem. Stanowi kontrę dla jego słodyczy i zaokrągla smak. Piwo leżakowało 2 lata!

Cornus Lupus jest prawdopodobnie pierwszym w Polsce piwem zagęszczonym przed fermentacją. Piwa jest bardzo mało i niewielkie jego ilości będzie można spróbować w Dzień Porteru 19 stycznia w:

  • Warszawie: Jabeerwocky, Same Krafty, Kufle i Kapse, The Taps, Mikkeller, Raj Piwosza,
  • Wrocławiu: Kontynuacja, Craftova,
  • Gliwicach: Dobry Zbeer,
  • Szczecinie: Słody,
  • Gdańsku: Cafe Lamus, Morze Piwa, Labeerynt,
  • Sopocie: Konsulat Dobrego Piwa,
  • Częstochowie: Piwiarnia,
  • Łodzi: Wyszynk Piwa, Piwoteka,
  • Krakowie: Multiqulti, Weźże Krafta, Nowy Kraftowy, Hause of Beer,
  • Poznaniu: Piwna Stopa, Ministerstwo Browaru,
  • Toruniu: Carpe,
  • Olsztynie: Pijana Czapla.

Czekamy na wasze relacje i wrażenia – hashtag #cornuslupus jest do Waszej dyspozycji, będziemy go z uwagą śledzić.

Cornus Lupus - Boil Down Baltic Porter z dereniem

A było to tak…

Pewnego razu do krainy lasów i jezior zawitał stary, wędrowny pieśniarz – mędrzec jakich już niewielu. Odwiedzał krainę raz do roku, wszyscy doskonale go znali i wyczekiwali wieczornych gawęd. Gdy zebrani zasiedli przy ogniu, palce pieśniarza uderzyły w struny lutni, popłynęła prastara, zapomniana opowieść…

„Dawno, dawno temu, krainę lasów i jezior strzegł wilk o czarnym umaszczeniu. Strzegł mieszkańców przed szarlatanami, którzy próbowali zmącić ich umysły. Podstępnie kusili towarami, którymi tylko oni władali, a które to doprowadzały do zapomnienia tradycji ojców. Żądali przy tym za nie sowitej zapłaty. Wilk pojawiał się jak zjawa, gdy tylko trzeba było strzec tradycji krainy. Wystarczyło, że przechadzał się wśród ludzi, a mądrość przodków odżywała na nowo.

Szarlatani jednak wymyślali coraz to zmyślniejsze sposoby uwodzenia. Wilka dawno nikt nie widział, a wielu nawet o nim zapomniało. Jedynie nadworny druid był zaniepokojony. Wiedziony złym przeczuciem, udał się przeto do lasu. Odnalazł wilka godzonego sztyletem w bok! A życia w nim było już niewiele…

Czym prędzej zaczął zbierać zioła, korzenie, owoce i zabrał się do przyrządzania magicznego wywaru mocy. Nie zmrużywszy oka, gotował wywar przez całą dobę, uzyskując moc tak wielką, że niejednego śmiertelnika mógł odprawić na drugą stronę snu. Na koniec dodał tajemniczych czerwonych owoców, które zespoliły wszystkie moce wywaru w harmonijnym współdziałaniu.

Podał wywar wilkowi. Dwie doby wilk spał jak nieżywy, by powstać niczym feniks z popiołów. Gdy zaczął na nowo przechadzać się wśród ludności, pamięć i mądrość przodków wróciła i nastąpiło opamiętanie. Szarlatani umknęli z krainy zanim gniew mieszkańców zdążył zwrócić się ku nim. Wilk po dziś dzień strzeże tradycji krainy.

Taka to moc drzemie w rodzimych plonach ziemi. Swego nie znacie…” Tymi słowami zakończył pieśń. „To ten wilk widnieje w herbie waszego znamienitego Porteru” – dodał cicho i udał się na spoczynek.

Wśród słuchających był i królewski piwowar. Natchniony pieśnią, czym prędzej udał się do warzelni i zaczął coś gotować… i gotował przez całą dobę, aż zmorzył go sen. Kolejnego dnia przechadzał się po królewskich ogrodach, wzdłuż żywopłotów… z czerwonymi owocami! Czy to możliwe abyśmy wszystko czego nam trzeba mieli tak na wyciągnięcie ręki?! Kolejny raz przeczucie go nie zawiodło.

Tak oto powstał przepotężny porter bałtycki, gotowany przez dobę, którego moc osiągnęła ponad 36 miar słodyczy, złagodzona przez uzdrawiającą i cierpką moc derenia. „Swego nie znacie…” – wspomniał piwowar uśmiechając się do siebie. A najnowsze, wybitne dzieło, otrzymało imię CORNUS LUPUS… ku pamięci o tradycji.

Dowodzik do kontroli!

Młodo wyglądasz... Musimy zweryfikować Twój wiek.
Czy masz już 18 lat???